|
Wpisał: Administrator
|
|
23.08.2010. |
Przez bardzo długi czas podchodziliśmy z niedowierzaniem do entuzjastycznych opinii na temat rowerów górskich na kołach 29".
Zrozumiałe, choćby dlatego, że sam wygląd takiego roweru budzi wątpliwości, co do możliwości skutecznego pokonywania wąskich
single track'ów. Na rynku pojawia się jednak coraz bogatsza oferta rowerów górskich 29" a zawodnicy z czołówki światowej
przesiadają się na nie jeden po drugim. Przyszedł czas sprawdzić samemu, dlaczego tak jest.
Dzięki uprzejmości firmy Specialized mieliśmy możliwość przetestować w weekend w pełni amortyzowane dwa rowery Epic i sztywnego
Stumpjumpera, wszystkie w wersji 29". Nie chcieliśmy od razu prowadzić próby w boju, bo ryzyko uszkodzenia sprzętu zawsze ogranicza chęć do
walki a poza tym czasem po zawodach jakoś mało się pamięta szczegóły z ich przebiegu. W każdym razie nasze wrażenia z tego, co udało nam się
przejechać są dla nas samych zaskoczeniem. Kilka zdjęć ilustrujących naszą jazdę można znależć w galerii test 29"
Wydaje się, że rowery 29" nie mają wad łatwych do rozpoznania podczas krótkiego testowania. Daje się za to zauważyć kilka
istotnych zalet:
- jazda na rowerze jest bardziej spokojna niż na rowerze 26" (koła mniej podskakują na nierównościach, opony mają lepszy kontakt z
podłozem)
- nieprawda, że rowery 29" są mniej zwrotne od rowerów na kołach 26" (nic takiego nie zauważyliśmy)
- na piaszczystych drogach rower 29" zachowuje się doskonale (nie do uzyskania na kołach 26")
- geometria ramy i koła ułatwiają strome podjazdy (nie rzuca na plecy, dobra trakcja przy małych prędkościach)
- koła 29" nie uślizgują się łatwo, mają lepszy kontakt z podłożem
Niewątpliwie dla potwierdzenia powyższych opinii potrzebne jest kontynuowanie prób, choćby w prawdziwie górskim terenie lub na
zawodach. Po weekendowej przejażdżce zrozumieliśmy, że obiegowe opinie należy weryfikować samodzielnie. Nie popadając w hura
optymizm można zrozumieć głosy mówiące, że rowery 29" są przyszłością kolarstwa górskiego. Nie warto z nimi polemizować. Trzeba
czekać jak rynek rozwiąże dylemat - co jest lepsze? Jak zawsze w takich przypadkach dojdzie pewnie do podziału stref wpływów.
Dobrze byłoby jednak, żeby każdy z nas miał możliwość wyboru roweru w oparciu o własne doświadczenia. Dlatego Specialized robi
bardzo dobrą robotę udostępniając dużą ilość rowerów do testów.
/amj/
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
19.08.2010. |
Maraton w Krynicy, jak pokazuje doświadczenie, jest zawsze dość ciężki dla uczestników. I tak też było w tym roku. Błoto w tej części Beskidów zawsze ma się dobrze a jego konsystencja często przypomina masę glinianą do wyrobu cegieł. Na pewno skutecznie blokuje przerzutki w rowerach. Dzięki uprzejmości Olgi, obecność w Krynicy została udokumentowana. galeria Krynica |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
03.08.2010. |
Kolejny start mamy za sobą. Tym razem w Głuszycy część Maruderów wybrała się bardziej na wycieczkę, niż żeby zawalczyć o miejsca w klasyfikacji. Stąd kilka zdjęć z trasy i nie tylko. galeria Głuszyca
Niestety nie ma zdjęć z wymagających uwagi technicznych zjazdów. Ręce wtedy były zajęte trzymaniem kierownicy w nadziei na dojechanie bez niespodzianek na dół.
|
|
|